Twierdza Wrocław

Z Mostu Cesarskiego (obecnie Most Grunwaldzki) prezentował się pamiętny widok płonącego miasta. Po obu stronach Odry miasto stało w płomieniach. Dach katedry tworzył jeden wielki płomień, tu palił się Kościół św. Michała (Michaeliskirche), tam Kościół NMP na Piasku (Sandkirche), dalej płonął Kościół Vincenta (Vinzenzkirche). Ciemne niebo odbijało żar pożarów. Ogromne kłęby chmur wisiały nad miastem.
(ksiądz Peikert)

Panorama Starego Miasta z wieży Ratusza w kierunku ółnocno-wschodnim. (Źródło: Muzeum Miejskie Wrocławia)Panorama Starego Miasta z wieży Ratusza w kierunku ółnocno-wschodnim. (Źródło: Muzeum Miejskie Wrocławia)

Gdy armia radziecka w dniu 12 stycznia 1945 roku rozpoczęła wielką ofensywę na linii Odra-Wisła, Wrocław był praktycznie nie dotknięty jeszcze wojną. Poprzez przeniesienie gospodarki z zachodnich terenów Niemiec na wschód, narzucenie przesiedlenia przymusowych robotników oraz przypływ uciekinierów, ludność miasta wzrosła do 1 miliona. Jesienią 1944 roku Hitler ogłosił miasto „twierdzą” (Festung Breslau), która za żadną cenę nie mogła kapitulować.

"Cały Wrocław w płomieniach i gruzach" - ulotka rozpowszechniana przez przeciwników reżimu. (Źródło: Gedenkstätte Deutscher Widerstand w Berlinie)"Cały Wrocław w płomieniach i gruzach" - ulotka rozpowszechniana przez przeciwników reżimu. (Źródło: Gedenkstätte Deutscher Widerstand w Berlinie)Gauleiter Hanke w dniu 19 stycznia wydał nakaz ewakuacji miasta – o wiele za późno, aby umożliwić tylu ludziom zorganizowaną ewaluację. Drogi były w tym czasie już przepełnione uciekającymi z terenów wschodnich. Ponieważ nie było odpowiedniej ilości pociągów, ludność była zmuszona opuszczać miasto piechotą przy niskich temperaturach. Wielu mieszkańców miasta zamarzło lub zmarło z przemęczenia.

Gdy 15 lutego pierścień nacierających wojsk radzieckich zamkną się wokół miasta, znajdowało się w nim jeszcze blisko 200 tys. cywilów – wśród nich dziesiątki tysięcy przymusowych robotników, więźniów obozów koncentracyjnych oraz jeńców wojennych. Mimo znacznej przewagi wojsk radzieckich, komendant miasta odmówił kapitulacji. W kolejnych trzech miesiącach walk o miasto, wielki jego obszar uległ całkowitemu zniszczeniu. Ogromne szkody wyrządzili również niemieccy żołnierze, wysadzając i podpalając całe ciągi ulic tworząc „cele obronne”. Poprzez ulokowanie kwater dowództwa i punktów bojowych w historycznych budynkach, ryzykowano zniszczenie zabytków w centrum miasta.

Niszczenie miasta przez niemieckie władze sięgnęło szczytu, gdy nakazano budowę pasa startowego w centrum miasta. W celu utworzenia lotniska wewnątrz miasta, zmuszono robotników przymusowych oraz pozostałych niemieckich mieszkańców do rozbiórki budynków i wyrównywania terenu przy ulicy Kaiserstrasse (plac Grunwaldzki). Musieli pracować podczas nieustającego ostrzału wojsk radzieckich. Gauleiter Hanke powołał gwardię siejącą strach, która terroryzowała pozostałych jeszcze mieszkańców, zmuszając ich do pracy i grożąc egzekucjami.

Dopiero w dniu 6 maja – dwa dni przed końcem wojny i po wielotygodniowych dywanowych bombardowaniach przez siły radzieckie – komendant twierdzy Hermann Niehoff skapitulował. Odrzucając wcześniejsze możliwości kapitulacji, Gauleiter Hanke oraz Hermann Niehoff odpowiadali za śmierć dziesiątek tysięcy mieszkańców. Gdy pierwszy polski burmistrz, Bolesław Drobner, w dniu 10 maja przyjechał do Wrocławia, przejął miasto, które w dużej mierze było doszczętnie zniszczone.